Dark Mode On / Off

W dżungli

Do Flores zajechaliśmy już po ciemku (tutaj zachód słońca następuje bardzo wcześnie). Miasto położone nad jeziorem, możecie sobie wyobrazić stada komarów, zwabione obfitością egzotycznej, europejskiej krwi.

Merida

Ranek budzi nas widokiem  wentylatora na suficie, stylowych krat (z kutego żelaza) w oknach i podłogi pokrytej kaflami (zupełnie jak w łazience). Na ścianach czeka na nas kilka gekonów.